niedziela, 24 kwietnia 2011

polecam wyraźniej

W pasku po lewej jest link do bloga pani Zofii Mrzewińskiej. Nie jest tam przez przypadek, ani dla szpanu. To jest wybitna specjalistka, to raz, ale również ma talent do pisania w naprawdę uroczy sposób. Polecam, polecam, polecam.

środa, 13 kwietnia 2011

szczeniak - nowa nadzieja

Pisałam wcześniej, że mam upatrzoną polską hodowlę. Niestety, tam potencjalna mama straszliwie marudzi z cieczką. Stało się jednak coś, czego absolutnie się nie spodziewałam: właścicielka tej hodowli, nieproszona całkiem (bo i głupio by mi było prosić), poleciła mi inne "źródło". Sam ten fakt uważam że niesamowity i świadczący o ogromnej klasie.

A dodatkowo, oznacza to, że mamy szansę na szczeniaki. Opcje miotowe można zobaczyć tutaj. Co wspanialsze, pierwsza para jest już po, hm... spotkaniu, więc szczeniaki będą (inszallah) we wczesnym czerwcu, do odbioru w lipcu/sierpniu. A w drugiej parze potencjalnym tatusiem jest Fire, psiak z polskiej, mojej kochanej Dancing with Fire, hodowli, której zawdzięczam ten cynk.

Chodzę nieco po ścianach z ekscytacji. Jedyna moja obawa to fakt, że hodowla jest w Czechach, niby ledwo 170 kilometrów od Wrocławia, ale to i tak wydłuża podróż (pół biedy) i tworzy lęki komunikacyjne (bieda). Ale mail już poszedł i zobaczymy.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

sukces pedagogiczny

Jeden ogromny: mały potwór, którym się obecnie zajmuję, a któremu poświęciłam wpis dwa wpisy temu, opanował komendę "równaj" w stopniu wystarczającym, żeby dzisiaj przejść grzecznie przy nodze koło stada gołębi wsuwających chleb. Nie było tak różowo przez cały spacer, ale i tak, sukces jest i to niemały.

Drugi sukcesik: uczenie tego samego psa komendy "waruj" przy użyciu klikera to czysta przyjemność. Bywała rozproszona, fakt, zdarzyło jej się podczas kilkuminutowej sesji całkowicie zapomnieć, co robimy, ale sumarycznie, poszło świetnie.